Blog > Komentarze do wpisu
Korozja

Ostatnio zdecydowanie za dużo uwagi skupiam na rozmyślaniu o różnych sprawach. Zmierza to wszystko w jakimś kierunku, lecz nie potrafię określić dokąd. Kompas który zwykle wskazuje północ, uległ jakiejś wewnętrznej awarii. Wiruje błędnie bez opamiętania jakby do niego przyłożyć magnes. Nie wiem jeszcze czy wszystko traci sens czy dopiero sensu nabiera. Od dawna nie miałem tak, że nie wyznaczałem sobie jakiegoś konkretnego celu. Rzecz jasna to nie znaczy że nie mam pomysłów, marzeń...zawsze czegoś tam człowiek pragnie. Tlą się we mnie pewne zamiary, acz nie mają one jeszcze konkretnego kształtu. Jedyne czego wyczekuję, to by nadszedł kolejny dzień. To chyba źle, że czuję ulgę że już nadszedł a zarazem jakieś takie uczucie...jest takie angielskie słowo "burden". To właśnie czuję kiedy ten dzień nadchodzi. Zwłaszcza kiedy trzeba się zwlec z łóżka do pracy :).

A może dobijam trzydziestki i zaczyna mi walić :D? A może wymyślam :). Wiem tylko jedno, nadchodzi jakiś przełom...cisza przed burzą. I to mnie przeraża. Coś mi od dawna chodzi po głowie...ale nie wiem jak się do tego zabrać. Chciałbym o czymś napisać, o dekadzie która przeminęła, jakoś tak nagle...ale nie wiem jaki będzie tego rozmach. Zastanawiam się, po co miałbym rozpamiętywać coś co stanowi już tylko przeszłość, komu to potrzebne?

To czego człowiek doświadcza, i tak zostanie pominięte. Nikt się nie zatrzyma i nie zastanowi. Przejdziemy do porządku dziennego jak smród po tym jak ktoś puści bąka. Trochę się człowiek pokrzywki, ale nic czego by nie zdzierżył. To co wielu napisze, nie ma praktycznie większego znaczenia, wszystko rozpłynie się jak rozpraszają się promienie słońca w tafli wody. Nawet najpiękniejsze zjawiska zachwycają tylko na moment. Ale jest coś co trwa wiecznie...czas. Bo nawet pamięć tonie w korozji, w końcu człowiek zapada w amnezję.

Czasami tego pragnę. Amnezji. Zacząć od nowa. Clean sheet. Tabula rasa. Amen.

***

PS. Czasami mam ochotę wykrzyczeć na głos parafrazę pewnego wiersza Tuwima ;).

piątek, 20 stycznia 2012, entity82

Polecane wpisy

  • Into the wild...

    A może by tak właśnie pierdzielnąć tym całym śmietnikiem? Zrobić jakiś zwrot, zawrócić z drogi. Próbuję zwolnić a tylko przyspieszam. Nic mnie nie cieszy, a pos

  • Ogłoszenie Matrymonialne

    Szukam żony! Ha! No właśnie...już prawie 28 lat na karku, przydałoby się wreszcie ustatkować :D. Ale gdzie tu znaleźć jakąś naiwną? W pracy to nikogo ciekawego

  • Trochę genezy...

    No dobra...pojadłem już (a w między czasie uciąłem sobie dłuuugą drzemkę :) i powiesiłem pranie), w sumie już prawie wieczór, rano to człowiek tryska jeszcze en

TrackBack
TrackBack URL wpisu: