sobota, 29 maja 2010
krótka historia kociej miłości tudzież wykastrowany kot

Pewnego razu był sobie kot
Ładną kotkę zobaczył i skoczył za płot
Wodziła koteczka na pokuszenie za wąs
By mu powiedzieć by ugryzł się w nos
Kastracją skończyło się na koniec tych psot.

***

Meeeow :D

niedziela, 16 maja 2010
zapytaj mnie...

znasz mnie na wylot
znasz moje nawyki
o czym więc myślę?
gdzie spaceruję...
co widzą moje oczy
o czym śnię w nocy
ile razy dziennie
uśmiech na mej twarzy gości
policz więc proszę
ile razy jestem w złości
co zjadłem na śniadanie?
czy smakował mi obiad?
zapytaj mnie kochanie
czy czegoś mi brak...

***
23:40, entity82 , Wiersze
Link Komentarze (2) »
Życie znów tylko klnie...

Tak sobie przeglądałem różne tam szkice i drafty i w "szufladzie" znalazłem poniższy tekst. Nie pamiętam kiedy dokładnie powstał, ale po naniesieniu kilku poprawek, pasuje jak ulał do mojego stanu umysłu i ciała...

Życie znów tylko klnie...

mawiają, że nie można wejść do tej samej rzeki
kolejny raz,
codziennie myślami staram się ruszyć,
poruszyć głaz.

może to los z nas drwi, może to taka karma,
wiją się ślady drogi, jak kawa jest czarna.

codziennie wpatruję się w ludzkie twarze,
ciekaw jestem co mi życie jutro pokaże.

wspinając się po sznurze osuwam się w dół,
co noc się kładę do łóżka i łamię się w pół.

istota sensu objawia się tylko we śnie,
kiedy się budzę, życie znów tylko klnie.

***
23:08, entity82 , Wiersze
Link Komentarze (1) »
wtorek, 04 maja 2010
deszcz nienaturalnie spływa...

pada deszcz, nienaturalnie spływa po lampie elektronowej,
wystające druty powykrzywiane, szczekają luminescencyjnie,
odbicie w kałuży drży jak wiatr podczas trzęsienia ziemi,
przeciekający parasol oznajmia hałaśliwie swą nieprzydatność.

migoczą szyldy zapchanych aptek i pracowni chirurgicznych,
rozlewają się po bruku wspomnienia jak strzępy pamiętnika,
zmarznięte słowa zgrzytają na ustach w rezonansowej bieli,
gdzieś w oddali słychać płacz dziecka- nie, to śmiech szaleńca.

spacerujemy z powolna wąskimi opustoszałymi ulicami,
choć słońce nie wzejdzie, chłodny świt obudzi ze snu,
obejmujemy się smutkiem jak zakochane oczy obejmują wzrokiem,
obraz niespełnienia malowanego przez otaczającą pustkę.

***
rain

02:42, entity82 , Wiersze
Link Komentarze (2) »