piątek, 27 stycznia 2006
Bałagan

Zapanował nieporządek w mym ciasnym umyśle,
Którego nie są w stanie usprzątnąć starania,
Zbyt często jestem pogrążony w głębokim namyśle.

Chwile żalu wpędzają mnie w stan obłąkania,
Nie jestem w stanie zapanować nad samym sobą,
Nie ma sposobu, mimo poszukiwań rozwiązania.

Życie stało się bezcelowe, bezwładnie stąpam nogą
Po tym świecie, którego cień wije mi się na twarzy,
A ból istnienia wypełnia każdą chwilę srogo.

To życie dla mnie chyba zbyt wiele waży,
Ciężar zbyt wielki do udźwignięcia mam,
Część mnie nie robi nic tylko marzy.

Czuję, że egzystuję w tym padole tylko sam,
Nie ma nikogo, kto mógłby wypełnić mą pustkę,
Która jest jak pustynia -- nie ma niczego tam!

Umysł zaczyna przypominać zardzewiałą kłódkę,
Z kluczem przywartym do zamka, jak ziemia wielce
Przez grawitację uchwycona, i zatopiona - jak łódkę

Sunącą podczas sztormu otacza woda w swej opiece.

Beneath the darkened sky...

...I sit with open eyes, though I cant see anything,
I try to determine what is happening within me,
My senses are mute, my mind is empty,
I cannot reach, I cannot see!
What is happening within-me...?

...I'm left alone with ripped heart and soul,
I live alone in dark and empty world,
Swimming through the oceans of oblivion,
I sense no light, no hope, it's...cold,
-- It's the essence of my forlorn soul.

21:42, entity82 , Poems
Link Dodaj komentarz »
Nursery Rhymes

I don't believe in god, so I cannot pray
I cannot hope, cause I don't believe in fate
The only thing that left me alone -
Is the ability to dream-on.

Just another rhymes came to my mind
Reflecting whats left of me behind
I can't turn back, I must move on
I can't just walk my road alone!

The final verse that ought to be
But can I leave my lonely me?
I am tired, I need a rest
Time to return to my dreams of endless.

But before I'll reach my pillow and bed
I must try to do everything that will get
My body and soul released of grip
That I could be breathing freely and deep.

21:39, entity82 , Poems
Link Dodaj komentarz »
Mały update

Na początek będę tu wrzucał pojedyncze teksty mojego autorstwa, które kiedyś tam spłodziłem i zalegają na twardym dysku. Te najsłabsze (w moim odczuciu) pozostawie tam gdzie są, niektóre może poprawie.

Wcześniej pisałem na pewnym forum, którego nazwy nie przytocze bo nawet nie ma czego reklamować, powoli się stamtąd ewakuuje bo miejsce staje się nieprzyjazne dla użytkownika. Być może ktoś przypadkiem wie o czym mówie.

Tutaj mam przynajmniej kontrolę nad wszystkim co zamieszczam, mam nadzieję, że ten blog będzie mi służył długo...w każdym razie, w ostateczności jeden "klik" i się zmywam stąd zabierając wszystko do piachu. Chyba że...zanim kliknę znajde się najpierw w piachu. Zostanie dla potomnych ;).

21:23, entity82 , Log
Link Komentarze (3) »
środa, 18 stycznia 2006
Dylemat który mi przyświecał przy zakładaniu tego bloga

Otóż od dawna przymierzałem się do uruchomienia własnego bloga, ale nie bardzo byłem (i żeby było jasne nadal nie jestem) przekonany o tym czy warto. Tyle ciekawych blogów istnieje już w Internecie, i nie są to tylko dzienniki sfrustrowanych nastolatków, ale całkiem poważne (a czasami wręcz nie) zapiski i miejsce publikacji dla przedstawicieli wielu sfer życia publicznego, prywatnego oraz sfery biznesowej.

Blogowanie przestało być już dawno zjawiskiem marginalnym (i za pewne nie jestem pierwszą osobą która to dostrzegła) i stało się nie tylko formą ekspresji dla różnego rodzaju indywidualistów, ale pożywką dla speców od PR i marketingu. Pisać bloga może niemal każdy. Ale w XXI wieku posiadanie bloga stało się powinnością :).

Wracając do wspomnianego w tytule dylematu, moje rozterki wynikają z prostej (bądź nie) przyczyny. Bowiem walczą we mnie dwie zupełnie odmienne osoby. Ciągle zadaje sobie pytanie czy jestem humanistą (już/jeszcze/wcale) czy może bardziej posiadam umysł ścisły...? Z tym wiąże się tematyka bloga. Czy uzewnętrzniać bardziej duchową sferę mojej osobowości czy może bardziej technokratyczną? A może jedno i drugie...? Pewnym rozwiązaniem byłoby pisanie dwóch odrębnych blogów, poświęconych dwum odmiennym sferom. Ale to byłoby troche schizofreniczne. Coś jak Mr Jekyl and Mr Hide.

Cóż...czas pokaże co z tego mojego blogowania wyjdzie...na razie skupiam na "just be". Po prostu być...

1 ... 41 , 42